Przedstawiciele fundacji ECPU Polska Łowcy Pedofili przeprowadzili kolejną akcję związaną z ujawnieniem osoby, która ma związek z pedofilią. Tym razem łowcy pedofili postawili sobie za cel zdemaskowanie Tunezyjczyka, który w sieci był bardzo aktywny i zaczepiał dziewczynki oraz dorosłe kobiety. Tunezyjczyk był bardzo wulgarny i oferował konkretne działania za które oferował pieniądze. Zebrany przez fundację ECPU materiał dowodowy pozwolił na zatrzymanie w Łobzie Tunezyjczyka.
Jak informuje ECPU – Policjanci zawieźli go do Prokuratury z wnioskiem o areszt tymczasowy niestety Pani prokurator zdecydowała inaczej. W chwili spotkania z nami uparcie twierdził, że ma 45 lat, przy weryfikowaniu jego danych przez śledczych okazało się, że tunezyjczyk Taha B. tak naprawdę ma 34 lata. Jak wynikło z wstępnej kontroli jego telefonu kłamstw było więcej. 20 maja 2024 Michal Zdanek (rzekomo obywatel Ukrainy) zaczepił w sieci 12-letnią dziewczynkę. Od początku nie ukrywał, że celem tej znajomości mają być spotkania sponsorowane o wiadomym podłożu. Przez cały czas namawiając dziecko do spotkań (miała także zaangażować w nie, którąś ze swoich koleżanek) okraszał swoje wypowiedzi wulgarnymi zdjęciami, filmami i grafikami przedstawiającymi sex analny oraz oralny. Ubliżał dziecku w najcięższych słowach kiedy nie było za długo aktywna na komunikatorze i nie odpisywało na jego wiadomości. Nasza determinacja i konsekwencja w działaniu pozwoliły nam eliminować po kolei wszystkie niewiadome powodując, że ostatecznie wiedzieliśmy iż podejrzewanym tak naprawdę jest Taha B. z Tunezji przebywający „gdzieś” na terenie Łobza. I tam też w miniony czwartek przed południem wpadł on w nasze ręce. Zatrzymany został osadzony w PdOZ przy KPP Łobez, gdzie spędził w sumie ponad dobę zanim został przetransportowany do lokalnej prokuratury wraz z wnioskiem o zastosowanie wobec niego aresztu tymczasowego. Niestety prokurator nadzorująca postępowanie nie podzieliła opinii policjantów i po postawieniu Taha B. zarzutów popełnienia przestępstwa z art. 200 KK zastosowała wobec niego wolnościowe środki zapobiegawcze w postaci dozoru policyjnego z obowiązkiem stawiania się jeden raz w tygodniu na wyznaczonej komendzie. Jednocześnie zatrzymano paszport tunezyjczyka.