Rada Ministrów podjęła ostateczną decyzję w sprawie ponad 335 hektarów terenów poligonowych położonych w rejonie miejscowości Studnica. Oznacza to, że granice administracyjne gminy Ińsko pozostaną bez zmian, a wniosek gminy Kalisz Pomorski o korektę granic nie został uwzględniony.
Decyzja kończy trwający od wielu miesięcy spór pomiędzy samorządami gmin Ińsko i Kalisz Pomorski. Obie strony przedstawiały odmienne argumenty dotyczące przyszłości terenów należących do poligonu wojskowego. Jak przekazał w nagraniu Jarosław Rzepa, Rząd podjął decyzję w sprawie ponad 330 hektarów terenów poligonowych położonych w sąsiedztwie Studnicy. Mimo wcześniejszych zapowiedzi i starań samorządu Kalisza Pomorskiego oraz władz powiatu drawskiego, spór o korektę granic wygrała gmina Ińsko. Dla mieszkańców i lokalnego budżetu oznacza to zachowanie dotychczasowych obszarów oraz corocznych wpływów z podatku poligonowego.
Jak przekazał w nagraniu Jarosław Rzepa Rząd podjął decyzję w sprawie ponad 330 hektarów terenów poligonowych położonych w sąsiedztwie Studnicy. Mimo wcześniejszych zapowiedzi i starań samorządu Kalisza Pomorskiego spór o korektę granic wygrała gmina Ińsko. Dla mieszkańców i lokalnego budżetu oznacza to zachowanie dotychczasowych obszarów oraz corocznych wpływów z podatku poligonowego.
28 lipca zapadła rozstrzygająca decyzja dotycząca przyszłości ponad 335 hektarów terenów poligonowych położonych w pobliżu miejscowości Studnica. O odzyskanie tych gruntów – utraconych w wyniku zmian z 2024 roku – ubiegała się gmina Kalisz Pomorski. Wskazywano przy tym na uciążliwość sąsiedztwa strzelnicy wojskowej i poligonu, znajdujących się zaledwie 400 metrów od zabudowań mieszkalnych Studnicy.
Jeszcze niedawno burmistrz Kalisza Pomorskiego, Krzysztof Kurowski, informował o pozytywnej rekomendacji złożonego wniosku. Ostateczne rozstrzygnięcia na szczeblu rządowym okazały się jednak pomyślne dla sąsiedniej gminy Ińsko oraz powiatu stargardzkiego.
Tak wyglądała walka polityków w Internecie – nagranie
Kilka dni temu do Warszawy udała się grupa reprezentująca gminę Ińsko. Prowadzili oni protest przed budynkiem Sejmu przeciwko planowanej zmianie granic. Do zgromadzonych dołączył poseł Jarosław Rzepa, który wsparł ich działania i interweniował w sprawie pozostawienia spornych terenów w dotychczasowych granicach administracyjnych.
Zatrzymanie terenów w strukturach gminy Ińsko oznacza dla niej nie tylko utrzymanie powierzchni, ale również zachowanie około 200 tysięcy złotych rocznie z tytułu podatku poligonowego.
Równolegle do działań w stolicy, na stronie internetowej Urzędu Miejskiego w Ińsku opublikowano oficjalne oświadczenie. Władze gminy zadeklarowały w nim konsekwentne stanowisko i sprzeciw wobec odebrania 335 hektarów.
Decyzję rządu podsumowała przewodnicząca Rady Miejskiej w Ińsku, Maria Żugaj:
„Ten sukces pokazał, że kiedy chodzi o dobro naszej gminy, nie liczą się podziały ani wielka polityka. Liczy się wspólny cel i ludzie, którzy z zaangażowaniem potrafią działać razem. To dzięki jedności, determinacji i wsparciu wielu osób udało się osiągnąć coś naprawdę ważnego. Dziękujemy wszystkim, którzy byli częścią tego sukcesu. Razem możemy więcej!”
Ostateczne rozstrzygnięcie oznacza, że wniosek gminy Kalisz Pomorski nie został uwzględniony, a granice ustalone w 2024 roku pozostają bez zmian.